Crosman C2240 i ładowanie z gaśnicy

Trafił w moje ręce nieco sfatygowany Crosman C2240 w kalibrze 5,5 mm. Ponieważ wykazywał wielkie łakomstwo na CO2, został pokarany zamontowaniem zaworu by deep13.

Cała zabawa ograniczyła się do nawiercenia w korku na głębokość ok centymetra otworu fi 9 mm i nagwintowania go na M10x1. Ponieważ korek od strony którą naciska kapsułę jest już nawiercony odpadła konieczność operowania cieńszym wiertłem

Jak widać na zdjęciu z korka wystaje tylko kalamitka. Wkręcona jest na Poksipol.

Korek lekko odstaje, jakby był niedokręcony - ale tak ma być. Pusta kapsuła w środku ma nawiercony na końcu otwór fi 2 mm, pomiędzy nią a korkiem jest uszczelka z polietylenu. Po skręceniu połączenie jest szczelne, a kapsuła pełni rolę kartusza. Niestety, Crosmany z reguły mają dziurawe obudowy, w które wchodzi kapsuła, i nie da się tych obudów wykorzystać jako samodzielnego kartusza, tak, jak to się dzieje w wiatrówkach QB 78.

Niestety, nie miałem śrutu w tym kalibrze, a pistolet już pojechał z powrotem wraz z właścicielem. Dlatego nie mogę w tej chwili podać info, ile strzałów da się z tego strzeladełka po przeróbce wycisnąć z jednego naładowania gazem.

0
Average: 4.7 (3 votes)

Powered by Drupal - Design by artinet