W sobotę siódmego listopada 2009 roku na przenośnej strzelnicy zmontowanej na boisku szkoły podstawowej w podwarszawskim Kampinosie odbyły się pierwsze lokalne zawody w strzelaniu z karabinka pneumatycznego. Organizatorem był Uczniowski Klub Sportowy "Ryś" z Kampinosu, wsparcia logistycznego udzieliło MK LOK "Wiarus" z Błonia. Środki na organizację zawodów pochodziły z funduszy samorządowych trzech szczebli - gminy Kampinos, powiatu warszawskiego zachodniego i województwa mazowieckiego.
Biuro zawodów i pierwsi zawodnicy strzelający na próbę.
Mimo listopadowej pogody dało się postrzelać z wiatrówek napędzanych CO2, czyli QB 78 i AR2078. Był do dyspozycji PCP FX Typhoon, Slavia 634 i 631, dwa Hatsany i jeden Sharp PCA.
Zawody w Kampinosie odbywały się po raz pierwszy, dlatego tylko jeden z zawodników pojawił się z własnym sprzętem. Ale i tak można było postrzelać z każdej dostępnej wiatrówki.
AR2078 na dziesięć metrów nie ustępuje celnością kilkakrotnie droższemu FX Typhoon, z wolnej ręki dzięki większej i świetnie rozłożonej wadze i osadzie matchowej jest wręcz lepsze.
Slavia 634 też jest niezłym sprzętem w tej konkurencji
Na te zawody przypadł bojowy chrzest tarczociągów - zrezygnowaliśmy z tekturowych podkładek i przypinania tarcz szpilkami. Kulochwyty i cały pas pomiędzy nimi zostały pomalowane na biało - znacznie poprawiło to widoczność celów. Wkrętarki używane jako napęd tarczociągu spisują się rewelacyjnie, jeden akumulator wystarcza na ok dwie godziny intensywnego zmieniania tarcz.
Zawody odbywały się pod osobistym patronatem członka zarządu województwa mazowieckiego pod nazwą Mazowiecki Turniej Sportowy o Puchar Waldemara Roszkiewicza w trzech kategoriach wiekowych - uczniowie szkół podstawowych, uczniowie gimnazjów, oraz absolwenci - bez ograniczenia wiekowego. Oprócz pamiątkowych statuetek dla zwycięzców poszczególnych kategorii były dwa specjalne medale dla najmłodszego i najstarszego uczestnika zawodów.
Najmłodszy zawodnik miał 7 lat, zajął trzecie miejsce w kategorii szkoła podstawowa. Najstarszy zawodnik miał prawie 50 lat.
Głównym animatorem i duszą zawodów był Patryk "patew" Waśkiewicz, wielki entuzjasta sportów strzeleckich i niestrudzony ich krzewiciel.
Po prawej wielka przegrana w kategorii wiekowej szkoła podstawowa - Ania Kucharska. Z wynikiem 50 na 50 możliwych przegrała z Cyrylem Waśkiewiczem - osiągnął lepsze skupienie.
Aż z Jabłonny na zawody dojechał Łukasz "Stah78" Stachura. Wrócił do domu ze statuetką.
Przy okazji odbył się test innego rozwiązania napędu tarczociągu. Mimo, iż jest pozornie prostsze i tańsze o całe sześć złotych (koszt dwóch łożysk) jednak zdecydowanie lepiej wyglądają i działają te opisywane wcześniej.
Rolka na wierzchu nie wygląda tragicznie, ale jednak mniej profesjonalnie.
Widok od strony tarcz
Widok od dołu. Ten sposób mocowania można również stosować, funkcjonalnie niczym się nie różni. Jednak zdecydowanie polecam naśladownictwo rozwiązania z rolką na łożyskach i swobodnie montowaną na uchwycie wiertarskim wkrętarką. Lepiej wygląda i przyjemniej działa.
Uchwyty do tarcz trzeba będzie też pomalować na biało.
Zawodników przybywa
Najmłodsi strzelają
Prawidłowa postawa strzelecka to podstawa sukcesu - strzelec ze zdjęcia też do domu wrócił ze statuetką.
Kolejni chętni
Tłok nie maleje.
Porównywanie wyników.
Z otwartych przyrządów celowniczych Slavii 631 nie idzie tak łatwo, jak przy użyciu celownika optycznego.
Zawody filmowała telewizja powiatu warszawskiego zachodniego.
Ja tu strzelam, nie przeszkadzać! :)
Młodzi adepci chłoną opowieści doświadczonego strzelca.
Baner sponsora - powiat warszawski zachodni dofinansował imprezę.
W szkole jednocześnie odbywał się konkurs tańca, działał catering, można się było napić gorącej kawy, czy herbaty. Na listopadowy ziąb jak znalazł.
Nie wszyscy się mieścili na strzelnicy - na zewnątrz też czekało sporo chętnych.
Baner zarządu województwa.
Strzela wicewójt gminy Kampinos - Paweł Białecki. Zapalony sportowiec chętnie wspierający wszelaką działalność sportowo rekreacyjną.
Dziewczyny po tańcach też przyszły postrzelać.
Dyrektor szkoły, na terenie której rozgrywaliśmy zawody.
Paweł Białecki dekoruje najmłodszego zawodnika.
I kolejny zdobywca statuetki odbiera zasłużoną nagrodę.
Rozmowy na szczycie - jak widać pomyślne i owocne.
OPerator kamery w podwójnej roli.
Też strzelał, i w dodatku wygrał w swojej kategorii :)
Do zobaczenia w przyszłym roku - jeszcze nie raz postrzelamy w Kampinosie!
Nasze I wspólnie zorganizowane zawody
No i się stało. Pierwsze "koty za płoty" i zawody już za nami. Wiele wskazuje na to że, uruchomienie sekcji strzeleckiej w klubie "Ryś" Kampinos to już tylko kwestia czasu. Zawody wyłoniły kilkoro dzieci i młodzieży chętnych do dalszego strzelania. Cóż na razie idzie zima i brakuje nam zamkniętej choć trochę dogrzanej strzelnicy i instruktora. Ja zrobię w przyszłym roku na razie deficyt w kasie. Tak czy inaczej "ziarno" zostało zasiane a 23 zawodników jacy zdecydowali się na start świadczy o wcale nie małym zainteresowaniu strzelectwem w Kampinosie. Tym bardziej taki debiut można uznać za całkiem udany. Jednocześnie ogromne podziękowania dla Maćka "miki" za pomoc w organizacji całych zawodów. Zabawa była przednia, 3 paczki śrutu pofrunęły 1 butla gazowa CO2 opróżniona do zera, tarcz około 200-300 poszło na makulaturę. Malkontentów nie było raczej zawiedzione miny przegranych ale z mocnym postanowieniem poprawy wyników przy następnych zawodach. Przed nami kolejna impreza ale tym razem terenowa, gdzie mamy za zadanie zorganizować strzelnicę w terenie w ramch rajdu terenowego.