Będąc w posiadaniu tegoż karabinka, postanowiłem go zaprezentować... Opisując AM300 mam na celu uchronienie potencjalnych nabywców przed błędem, jaki ja popełniłem przy wyborze pierwszej wiatrówki (wyrób wiatrówkopodobny). Tak więc za cenę wahającą się między 300-400zł, otrzymujemy karabinek z dolnym naciągiem produkcji tureckiej, firmowany przez częstochowskiego Koltera. Dostępna jest też opcja w polimerze, której wykonanie jest o niebo lepsze. AirMaster 300 z polimerowym łożem przypomina Gamo CFX.

AirMaster 300

Gamo CFX
Dane według sprzedawcy:
- specjalny obrotowy port ładowania
- długa linia celownicza
- przyrządy celownicze TRU-GLO
- nowoczesne wzornictwo (Ja tego nie widzę za specjalnie)
- drewniane łoże (ponoć orzech)
- baka policzkowa typu Monte Carlo (Dla mnie za niska)
- dwustopniowy, miękki spust (Mnie nie przekonuje)
- szyna montażowa : 11 mm
- waga 2,9kg
- długość lufy : 455mm
- długość całkowita : 1100mm (Jak dla mnie troszkę przy długi)
Co dostajemy za nasze 300-400 zł?
Wiatrówkę otrzymujemy owiniętą folią w białym, kartonowym opakowaniu. Moim zdaniem średnie zabezpieczenie podczas transportu.
Opakowanie
Wiatrówkę AirMaster 300 wyposażono we wszechobecny system TRU-GLO, mnie to raczej do gustu nie przypadło. W moim egzemplarzu osada nie jest najlepiej wykonana.
a) złe spasowanie, co skutkuje dużymi szczelinami między systemem a osadą oraz tym że drewno zeszlifowało "oksydę" z dźwigni naciągu
b) źle wykonane ryflowanie
Ryflowanie
c) delikatne zadziory przy śrubach
d) sądząc po ubytkach drewna wewnątrz osady, drewno nie jest najwyższych lotów...
Ubytki osady
Stopka wykonana jest ze średniej jakości gumy (wałkuje się).
Wiatrówka jak dla mnie jest źle wyważona, jestem skłonny zaryzykować twierdzenie, że przyczyną jest zbyt długa lufa, która zakończona jest plastykową atrapą kompensatora. Wersję z polimerową osadą można w łatwy sposób dociążyć.
Nakładka na końcu lufy
Port ładowania śrutu... wizualnie, nie najgorsze rozwiązanie, lecz też nie jest bez wad. W tym egzemplarzu jest dość luźno osadzony. Niektóre śruty (zależy od kształtu) po załadowaniu i próbie oddania strzału zostają dosłownie obcięte... Jedynym plusem, oprócz walorów estetycznych, jest to, że port wydaje się bezpiecznym w użytkowaniu z racji tego, że jest obrotowy.
UWAGA! Najpierw naciągamy, a potem otwieramy port! Odwrotne działanie spowoduje uszkodzenie uszczelki, co może skutkować utratą celności (i tak wątpliwej...) oraz koniecznym remontem.
Oksyda jest czarna, matowa, jednolita, bez przebarwień... chodź po pierwszym strzelaniu dźwignia naciągu pokryła się delikatnym, rdzawym nalotem.
Spust, mimo to iż, jak podaje producent, jest dwustopniowy, zdaje się być nieprzewidywalny, bez możliwości regulacji, twardy.
Bezpiecznik umiejscowiony jest przed językiem spustu, niestety nie jest on automatyczny, zabezpieczenie następuje w wyniku ściągnięcia bezpiecznika w kierunku spustu.
Ogólne wrażenia ze strzelania.
Nasuwa mi się jeden wniosek: początkujący strzelec, w którego posiadaniu znajdzie się AirMaster 300, może się jedynie zrazić do strzelectwa. Wiatrówkę tą uważam za idealną, jeżeli strzelamy do puszek, mniejsze cele będziemy zdejmować raczej fartem.
Prawa strona
Lewa strona
Tak więc nie mogę z czystym sumieniem polecić tego "sprzętu". Jest to typowy "emulator wiatrówki". Jeżeli komuś zależy tylko na strzelaniu rekreacyjno-działkowym, hmm... głównie do dużych celi, to jest to wiatrówka, która się wybitnie do tego nadaje.
Ostatnie odpowiedzi
11 tygodni 6 dni temu
12 tygodni 1 dzień temu
13 tygodni 3 godziny temu
13 tygodni 3 dni temu
22 tygodnie 4 dni temu
23 tygodnie 2 dni temu
23 tygodnie 3 dni temu
26 tygodni 3 dni temu
30 tygodni 2 dni temu
30 tygodni 3 dni temu