Radosne pykanko zaliczone. "Catering" przepyszny. Potem korki i koreczki. "Niezdrowe" współzawodnictwo z Patrykiem (dyskwalifikacja za użycie "mocnego" dopingu ;) ) i D-espero (godnie barwy SKS-u reprezentował). Ostateczny kres konkursowi kto głośniej trafi w belkę dały ciemności, które otworzyły z kolei etap ogniskowych bajań o Polsce (bo "Polska jest najważniejsza" ;))
Mini-zlot Airguns i SKS
(4 votes)
- stah78
- Zaloguj się by odpowiadać
Oj, działo, się działo...
Niektórzy strzelali
Inni ciężko pracowali
Jeszcze inni uprawiali słodkie nieróbstwo :)
Brawo Stachu
Opisales to dokladnie tak, jakbys tam byl ..... to znaczy jak tam bylo. :-)) Niech zaluja ci, ktorzy nie skorzystali z pieknej pogody.